Po upadku banku Lehman Brothers przestraszyli się bankowcy i analitycy, ale dzieła psychicznego zniszczenia dokonali dziennikarze: „kryzys, kryzysowi, kryzysem” – odmieniali przez wszystkie przypadki. Po kilku latach sączenia trucizny zarazili pesymizmem konsumentów.

Psychologia w biznesie to ogromna siła. Bańki spekulacyjne, krachy -za tym wszystkim stoją liczby, ale przede wszystkim ludzkie emocje.

Adam Smith w swojej teorii rynku twierdził, że funkcjonuje on bardzo sprawnie, a wszystkie podmioty gospodarcze zachowują się w sposób racjonalny. Ceny zawsze równoważą popyt z podażą, zarówno w odniesieniu do dóbr, jak i czynników produkcji. Tę teorię próbuje się podważać przynajmniej na kilka sposobów: po pierwsze, że nie wszyscy mają jednakowy dostęp do informacji, co uniemożliwia w pełni racjonalne zachowanie. Po drugie – dochodzą emocje, które zakłócają racjonalną percepcję.

Czy jednak emocje tłumaczą aż tyle? Sami ekonomiści skłaniają się ku wnioskowi, że tak, prowadzą bowiem analizę nastrojów menedżerów i wyprowadzają z tego poważnie traktowany wskaźnik. Co miesiąc Dyrekcja Generalna ds. Gospodarczych i Finansowych (ECFIN) Komisji Europejskiej publikuje Wskaźnik Nastrojów Gospodarczych (ESI) dla 27 państw UE. W przypadku Polski oparty jest on na ankietach przeprowadzanych przez GUS. Wskaźnik ten spadł w ostatnich miesiącach o kilka punktów.

Za wskaźnikiem badającym nastroje podążają inne, już bardziej ekonomizowane indeksy, takie jak PMI, czyli wskaźnik wyprzedzający koniunktury (spadł w czerwcu do 48 punktów, czyli do najniższego poziomu od 35 miesięcy). Bariera 50 punktów oddziela wzrost w sektorze od regresu. „Wskaźnik PMI pokazuje trwające pogorszenie warunków w polskim sektorze produkcyjnym” – napisała w komentarzu do danych ekonomistka HSBC do spraw Europy Środkowo-Wschodniej Agata Urbańska.

Powstaje pytanie: co po tylu latach negatywnych emocji związanych z kryzysem jest pierwotne, a co wtórne, czy to złe emocje są dziś skutkiem kryzysu, czy może kryzys przeciąga się przez brak wiary w poprawę?

Nie chcę tego arbitralnie rozstrzygać, ale mam swoje przeczucia. W psychologii działa mechanizm presji. Im dłużej jesteśmy poddawani naciskowi, tym bardziej się mu poddajemy. A presja mediów, że kryzys jak tsunami zatopi cały świat, jest ciągle wyjątkowo silna. Dodatkowo weźmy na warsztat zestaw podstawowych emocji ludzkich uznawany w psychologii. Będzie w nim strach, złość, wstręt, smutek i radość. Cztery z pięciu to emocje „na nie”! Natura wyposażyła nasz mózg w system alarmowy Ma nas ratować przed niebezpieczeństwem, a to oznacza konieczność natychmiastowego reagowania na pojawiające się zagrożenie. Także dla naszych pieniędzy. Mózg ma w nosie, gdy jest nam dobrze, ale z lubością drąży to co złe i mogłoby nam zagrozić. To jak w końcu: jest ten kryzys czy nie?

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Praca

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Dlaczego osuszanie mieszkań jest tak ważne?

Wilgoć jaka może pojawić się w budynku może mieć bardzo negatywny wpływ na jego strukturę.…