Już podczas studiów podjąłem decyzję, że chcę związać przyszłość z gastronomią. Dlatego rozpocząłem pracę w jednej z rzeszowskich restauracji. Podczas rocznego pobytu za granicą pracowałem w restauracji ekskluzywnego hotelu w Irlandii. Ten czas utwierdził mnie w przekonaniu, że gastronomia to moja przyszłość – opowiada Jacek Piechowski, franczyzobiorca Cafe Club.

Od 2009 roku Jacek Piechowski wraz z narzeczoną Magdaleną Trzy-ną prowadzą franczyzową kawiarnię Cafe Club w częstochowskiej Galerii Jurajskiej. Na początku franczyzobiorcy przeglądali oferty restauracji, ale dzięki ogłoszeniom w mediach dotarli do Cafe Clubu.

– Odwiedziliśmy jeden z punktów. Zarówno wnętrze, jak i oferta wywarły na nas wrażenie. Szybko nawiązaliśmy kontakt z przyszłym franczyzodawcą -opowiada Piechowski.

Zmiany, zmiany

Otwarcie kawiarni wiązało się z przeprowadzką.

– Pochodzimy z Rzeszowa i zastanawialiśmy się nad prowadzeniem kawiarni w tym mieście, jednak sieć Cafe Club nie miała w najbliższych planach otwarć na terenie naszego miasta. Po przeanalizowaniu kilku propozycji franczyzodawcy zarówno pod kątem potencjału rynku, jak i miejsca w którym zamieszkamy, zdecydowaliśmy się na biznes w Częstochowie – mówi Jacek Piechowski. – Mieliśmy niewiele czasu na przygotowanie lokalu, ale wszystko przebiegło sprawnie. Bazowaliśmy na doświadczeniu franczyzodawcy i wspólnie przygotowaliśmy miejsce, zajmując się aranżacją wnętrza i sprowadzeniem potrzebnego sprzętu. Jednocześnie, otworzyliśmy firmę i podpisywaliśmy kolejne umowy oraz zdobywaliśmy pozwolenia.

Kawa na dzień dobry

Praca w kawiarni wymaga wielu godzin ciężkiej pracy. Galeria jest otwarta przez siedem dni w tygodniu, co jest równoznaczne z rezygnacją z życia prywatnego. Centrum

otwiera się o 10 rano i przez większość tygodnia jest czynne do 22. Ponadto w kawiarni wymaga się precyzji, chociażby przy przygotowaniu kawy, i pozytywnego nastawienia do klienta, nawet jeżeli chce on zamówić napój pięć minut przed zamknięciem. Do lokalu przychodzą różni ludzie, a do każdego klienta trzeba odnosić się z takim samym szacunkiem oraz należy wykazać odpowiednie zainteresowanie w obsłudze i w kontakcie przy barze.

– Nie przeszkadza nam ciężka praca w kawiarni, bo to miejsce, w którym się realizujemy. Poznajemy ciekawych ludzi i z wieloma z nich utrzymujemy stały kontakt – mówi Jacek Piechowski. -Sprawy księgowe powierzyliśmy firmie zewnętrznej, natomiast zaopatrzeniem oraz sprawami technicznymi, finansowymi i organizacyjnymi zajmujemy się samodzielnie.

W organizacji pracy nie mniej znacząca jest obsługa.

– Pracownicy w głównej mierze są odpowiedzialni za obsługę klientów i przygotowywanie produktów. O rekrutacji informowaliśmy w lokalnej prasie i przez internet. Pomagał nam również kierownik regionalny. Większość wyborów okazała się trafna i wiele osób spośród tych, które przyjęliśmy na początku, wciąż z nami pracuje -podkreśla Piechowski.

Oboje wiedzą, że rozwój firmy zależy od wielu czynników.

– Otwieranie kolejnych placówek wiąże się z nakładami finansowymi i sprawami organizacyjnymi. Rozważamy następne otwarcia, ale na razie skupiamy się na jak najlepszym funkcjonowaniu kawiarni w Częstochowie. Nasze zamiary zweryfikuje przyszłość – zapowiadają Magdalena i Jacek.

Notowała Joanna Sopyło

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Praca

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Modne upięcie włosów

Wykorzystując gumki do włosów można stworzyć bardzo wiele ciekawych stylizacji. Często są …